Miesięcznik filmowy# Październik

Kolejny miesiąc już za nami, a w październiku obejrzałem jedynie trzy filmy.
Każda z tych produkcji jest świetna na swój sposób, szkoda tylko, że nie udało mi się zobaczyć ich nico więcej.







1.Alicja po drugiej stronie lustra (reż James Bobin, 2016) 

Produkcję z Maja obejrzałem dopiero dość niedawno, ponieważ nie miałem okazji zobaczyć jej wcześniej w kinie. Na swoje nieszczęście widziałem ten film z polskim dubbingiem, co momentami powodowało u mnie senność, mimo że na ekranie działo się strasznie dużo. Główne role w filmie odegrali między innymi Johnny Deep(Kapelusznik) i polskiego pochodzenia aktorka Mia Wasikowska(Alicja). Swoje role odegrali oni po prostu rewelacyjnie. Fabuła filmu opiera się na problemach Alicji. Dziewczyna wracając do domu dowiaduję się, że może nagle wszystko stracić. Bojąc się rzeczywistości, ucieka do Krainy Czarów, gdzie spotyka Kapelusznika w bardzo kiepskim stanie. Żeby mu pomóc, kobieta postanawia wyruszyć w świat i odnaleźć jego bliskich by przywrócić bohaterowi chęci do życia...



Ocena:8/10  

2.Wołyń (reż Wojciech Smażowski, 2016) 

Jest to Polska produkcja z października, mająca historyczny przekaz. Film opowiada o rzezi wołyńskiej, która miała miejsce w lecie 1943. Reżyser podczas produkcji miał kilka problemów, w tym jeden z budżetem. Na szczęście ludzie zareagowali w porę i wspomogli funduszami produkcję. Mimo, że premiera filmu była wiele razy przesuwana, Wołyń naprawdę warto obejrzeć chociażby dla poznania historii. Główne rolę w filmie odegrali między innymi Michalina Łabacz(Zośka), Arkadiusz Jakubik(Maciej Skiba) i Vasil Vasylak(Petro).



Ocena:9/10 

 3.Doktor Strange (reż Scott Derrickson, 2016) 

Obejrzałem ten film cztery dni po premierze i to w dodatku w ostatnim dniu Października. Produkcja ta jak na razie jest ulubioną z MCU, a to oznacza że chcę takich widowisk jeszcze więcej.  Benedict Cumberbatch w roli głównego bohatera (Doktor Strange) sprawdził się po prostu rewelacyjnie.
Zabrzmi to śmiesznie, ale w filmie też dobrze ,,zagrała" peleryna lewitacji...Wow, pierwszy raz widzę coś takiego, to trochę dziwne...ale fajne. Fabuła filmu opiera się na podróży naszego bohatera w góry i poznaniu tajników magii. Tam spotyka Starożytną i rozpoczyna swoją naukę. Skąd takie cele? Neurochirurg chce po prostu odzyskać władzę w rękach, którą utracił przez dość głupi wypadek.


Ocena: 8/10

I tak właśnie prezentuję się moja lista...jeżeli również obejrzeliście coś ciekawego w tym miesiącu to tutaj możecie się tym podzielić, może znajdzie się też coś dla mnie.