Książkowy Piątek: Gra Endera

Pamiętam jak parę lat temu po raz pierwszy obejrzałem film na podstawie tej książki. Wiele rzeczy mnie zastanawiało, nie wiedziałem wtedy nawet, że to ekranizacja. Z tego co pamiętam, rok temu kupiłem pierwszy tom z cyklu Endera. To był przełomowy moment, bo powieść wiele rzeczy mi wytłumaczyła. Parę rzeczy również mnie zaskoczyło...







Tytuł:Gra Endera
Autor: Orson Scott Card
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

 Tytuł ten był pierwszym i jak na razie jednym od tego autora z którym się
zapoznałem. To, że na półce nie mam innych dzieł od niego, nie oznacza wcale, że jego książki są słabe, wręcz przeciwnie. Orson jako twórca bardzo dobrze piszę swoje powieści. Jest on jednym z najbardziej znanych pisarzy sc-fiction, a swoją karierę rozpoczął w wieku 26 lat, opowiadaniem Gra Endera, która w późniejszych czasach rozrosła się do statusu powieści. Za te dzieło pisarz otrzymał między innymi takie nagrody jak Hugo, czy Nebula, a to coś przecież  już oznacza.

-Oficerów?-spytał Ender. Na dźwięk jego głosu wszyscy nagle zamilkli. 
-Tak- potwierdził po chwili Graff.- Szkoła Bojowa szkoli przyszłych dowódców statków kosmicznych, komandorów flotylli i admirałów flot. 
-Nie oszukujmy się!-wtrącił gniewnie ojciec.- Ilu chłopców ze szkoły Bojowej rzeczywiście obejmuję dowództwo statku? 
-Niestety, panie Wiggin, ta informacja jest tajna. 

Mamy rok 2070, Pułkownik Graff odwiedza rodzinę Wigginsów w sprawie ogłoszenia im pewnej dość ważnej informacji. Rodzina nie może w to uwierzyć. Ich trzecie dziecko, te które nie powinno się nigdy narodzić, ma trafić do wojska. Dzieciak ma tylko parę lat, a już ludzie pokładają w nim nadzieję. Rodzina bojąc się utraty swojego potomka nie zgadza się na to, ale cóż mogą zrobić w obliczu wojska...nic. Nasz główny bohater rozpoczyna swoją naukę w Szkolę Bojowej, tam poznaję przyjaciół i wrogów, tam też się wychowuję. Spędza tam kilka lat, żeby jak wkroczy w wiek dorosły, mógł stoczyć pojedynek z obcymi, którzy wyglądem przypominają owady.


Za głównych bohaterów tej książki jednoznacznie mogę uznać Endera i Pułkownika Graffa. Ten pierwszy jest tylko kilku letnim chłopcem, który zostaję zwerbowany do wojska. Wiele ludzi się z niego śmiało, że jest niechcianym dzieckiem. Był przecież trzecim potomkiem swoich rodziców, a w prawie było napisane co innego. Ale może to właśnie, te trzecie dziecko zmieni losy świata. Pułkownik Graff, którego w filmie zagrał sam Harrison Ford, jest również ciekawą postacią. To on postanowił wziąć chłopaka do wojska, to on widział w nim nadzieję, a to coś oznacza...

 -...Założę się, że twój ojciec był taki jak ty. Spokojnie zgadzał się na wszystko, a potem wybuchał... 
-Nie jestem podobny do ojca. 
-Więc może się pomyliłem. Ale weź takiego Bonza. Nieuleczalny przypadek hiszpańskiego horroru. Nie może sobie pozwolić na słabość. Być od niego lepszym to obraza. Być silniejszym, to jakby urżnąć mu jaja. Dlatego cie właśnie nienawidzi.: nie cierpiałeś, kiedy chciał cię ukarać. Nienawidzi cię za to; zupełnie poważnie chce cię zabić. To wariat. Wszyscy oni to wariaci. 
-A ty nie? 
-Ja też jestem wariat, mój mały, ale przynajmniej kiedy mnie to dopada... 

 Polskie wydanie z filmową okładką, które udało mi się zdobyć w jednej z księgarni jest dość estetyczne. Na okładce widzimy tytułowego bohatera, patrzącego się przed siebie, co wygląda naprawdę ciekawie, warto również dodać, że w danym momencie Ender znajduję się kosmosie. Styl pisania autora, jest po prostu rewelacyjny. Dzięki jego technice, książkę przeczytałem naprawdę szybko. Czcionka, również robi swoje, jest spora...dzięki czemu oczy, dość szybko się nie męczą, a to jest dużym plusem.

 Jak wpłynęła na mnie ta książka? Dobre pytanie, bo niby jakieś myśli pojawiły mi się w głowie po lekturze...ale czy były one pozytywne czy negatywne, trudno mi teraz stwierdzić. Zastanawiałem się wtedy trochę nad tym dlaczego rodziny nie mogły mieć więcej niż dwójkę dzieci. Sprawa podobna co w Chinach na wsi, bo w miastach mogą mieć tylko jedno. Ludzie chcieli utrzymać stały przyrost naturalny, bądź go lekko zmniejszyć, ale po co im to był w trakcie inwazji obcych, nie wiem...i te pytanie będzie mnie chyba dość długo przytłaczać, albo zapomnę o nim po dniu...

 -Jesteś dla nas za dobry- powiedział kiedyś Alai. -Czemu się na nas nie złościsz, gdy nie jesteśmy genialni w każdej chwili każdych ćwiczeń? Jeżeli dalej będziesz nas tak rozpieszczał, możemy pomyśleć, że nas lubisz. Kilku innych zaśmiało się do mikrofonów. Ender dostrzegł, oczywiście, ironiczny tom pytania i odpowiedział długim milczeniem. Kiedy się wreszcie odezwał, całkowicie zignorował narzekanie Alai. 
 -Jeszcze raz-polecił-Tylko bez rozczulania się nad sobą.  

Podsumowując:

Plusy:

-Książka jest ciekawie napisana, dzięki czemu trudno się od niej oderwać.
-Rozpoczyna ona nowy cykl w świecie powieści sc-fiction
-Posiada ona dobrze wykreowanych bohaterów
-Na jej podstawie powstał film w 2013 roku z Harisonem Fordem
-Posiada zaskakujące zakończenie i wiek bohatera
-Jakby tego było mało w polskim wydaniu pod koniec dostajemy Opowieść o Chłopcu z Polski

Minusy:
-Wolałbym jakby obcy byli nieco bardziej człekokształtni niż tacy jacy są
-Mało starć z wrogiem

 A tak już kończąc, jeżeli to co napisałem zachęciło was do zapoznania się z tą książkę to koniecznie przeczytajcie. Jeżeli jesteście już po lekturze, to napiszcie w komentarzach co sądzicie na temat tej książki. Moje ocena tej powieści to: 8/10

Popularne posty z tego bloga

Kaznodzieja: Zdarzyło się w Teksasie

Zombie SS (seria)

Dead Rising 3