Filmowy Miesięcznik: Wrzesień

Długo zastanawiałem się nad tym czy z każdego obejrzanego filmu zrobić osobny post, czy po prostu zrobić jeden dość obszerny. Po porządnych przemyśleniach stwierdziłem, że najwygodniej będzie mi raz w miesiącu siąść i napisać ranking najlepszych pozycji jakie udało mi się obejrzeć w danym miesiącu. Tak więc dzisiaj postanowiłem wam przestawić moją listę z Września. Dodam jeszcze, że moje wybory są totalnie subiektywna. Więc jeżeli chcielibyście podzielić się swoimi faworytami to przeczytajcie najpierw to co przygotowałem dla was, a potem dajcie znać o swojej liście w komentarzach, oczywiście jeżeli chcecie.




III: Bestia (reżyserii Daniel Barnz)

Jest to produkcja z 2011 roku na którą natrafiłem jedynie dzięki przypadkowi. Gdybym nie interesował się Baśniami, to w życiu nie szukałbym filmów na ich podstawie. Wielu może to śmieszyć, że prawie dorosły człowiek czyta ,,bajki dla dzieci”, jak zwą tak zwą. Ale będąc szczerym Baśni w życiu nie dałbym żadnemu dziecku do lektury. Okej są współczesne wersje i je można nazwać propozycjami dla młodszych, ale oryginały to już całkiem inna bajka. Są one brutalne i nie znają granic. Film ten powstał na podstawie książki Alex Finn. Autorka z tego co widziałem po filmie, swoją powieść oparła na  Pięknej i Bestii , jest to naprawdę ciekawa baśń, dająca dużo do myślenia, tak samo jak książka autorki czy chociażby film o którym teraz piszę. Mam w planach przeczytać pozycję Alex Finn, ale wątpię by to szybko nastąpiło, bo mam na głowie jak na razie sporo obowiązków związanych z nauką i innymi mniej lub bardziej ważnymi sprawami. Wróćmy jednak do filmu. Opowiada on losy ucznia pewnej szkoły, który nie potrafi szanować innych ludzi. Jedynym sposobem by nauczyć go pokory jest rzucanie na niego klątwy. Polega ona na tym, że zmienia się w oszpeconego człowieka. Ojciec chcąc pomóc wyjść chłopcu z tarapatów, wydaję wszystkie pieniądze na lekarzy, to jednak nic nie nadaję. Osoba, która rzuciła na niego klątwę powiedziała przecież, że czar zniknie gdy ktoś w przeciągu roku się w nim zakocha. Czy nastolatek wróci do poprzedniej formy? Tego trzeba dowiedzieć się już podczas seansu filmu. Główną rolę w filmie odgrywa niejaki Alex Pettyfer. Szczerze mówiąc, nigdy o nim nie słyszałem, ale po obejrzeniu filmu mogę powiedzieć, że pozwolił mi polubić Kyle. Inną dość ciekawą postacią w produkcji jest Neil Patrick Harris. Oglądam tak film i zastanawiam się, skąd ja znam tą twarz. Gra on niewidomego nauczyciela co również przypomina mi pewną postać, ale to nie on. Myślę i myślę i tu nagle na jaw wychodzi, że to aktor z American Pie i Smerfów. Podsumowując, jest to dobry film na wylanie łez, złapanie się za głowę i wybuchnięcie śmiechem.




II: Angry Birds (reżyseria Clay Kaytis Fergal Reilly)

Jest to animacja na podstawie gry Rovio Studio. Wielu sądzi, że adaptacje filmowe gier są zazwyczaj kiepskie, bądź średnie. W pewnym sensie jest to prawda, ale moim zdaniem nie zawsze tak jest. Angry Birds nie należy może do filmem wysokich lotów, ale podczas seansu pozwala odprężyć się widzowi i na chwilę zapomnieć o jego problemach. Głównym bohaterem tego filmu jest Red, taki czerwony ptak co dość często się denerwuję. Obok niego dość ważne rolę odgrywają również Chuck, taki pędziwiatr i Bomba, który wybucha. Fabuła filmu polega na tym, że na wyspę ptaków przybywa okręt ze świniami, które planują zabrać wszystkie jajka i przygotować je sobie na twardo. Główni bohaterowie chcąc pokrzyżować plany okrutnych prosiaków wyruszają na poszukiwania Potężnego Orła, któremu głos podkłada sam Peter Dinklage, gwiazdor Gry o Tron. Każdy z nas kto choć raz grał w Angry Birds wie, że nie powinno tam zabraknąć proc. Tak, więc i w tym wypadku ich nie zabrakło. Jeżeli mam szczerze ocenić tą produkcję to z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że mi się spodobała.



I: Filozofowie (reżyseria John Huddles)

 Widowisko filmowe z 2013 roku, które we Wrześniu po prostu rozwaliło mój system. Gdy po raz pierwszy usłyszałem o tym filmie, stwierdziłem że muszę go obejrzeć. Nie minęło dużo czasu, a tą produkcję miałem już za sobą. Historia zawarta w filmie opowiada o eksperymencie myślowym, który odbył się na ostatnim roku Filozofii. Klasa Pana Zimitta w ostatnim dniu szkoły zostaję poproszona o to aby wytypowała 10 osób ze swojej grupy, które wejdą do bunkru. Petra uważana za najmądrzejszą uczennice w klasie postanawia przeciwstawić się sugestiom nauczyciela, co z tego wyniknie? Tego trzeba już się dowiedzieć samemu. Aktorka grająca nastolatkę- Sophie Lowe w swojej roli sprawdziła się rewelacyjnie. Dzięki temu naprawdę ją polubiłem. James D'Arcy grający profesora był bardzo interesującą i tajemniczą postacią, do końca filmu nie znałem jego prawdziwych intencji. Podsumowując, ten film warto byłoby obejrzeć, chociażby dla idei.



 Szkoda, że Wrzesień jest u mnie taki ubogi, ale na ten miesiąc mam ambitne plany. Trzymajcie za mnie kciuki i do zobaczeniu już jutro.

Popularne posty z tego bloga

Kaznodzieja: Zdarzyło się w Teksasie

Zombie SS (seria)

Dead Rising 3