Alkoholowy tag książkowy









Cześć przed wami kolejny Tag na moim blogu. Nigdy jeszcze nie mieszałem komiksów z książkami, ale tym razem postanowiłem nieco zmienić swoje zasady. Jako, że tag jest dość nie typowy od razu chciałbym ogłosić, że sam bym na coś takiego nie wpadł. Tak więc bardzo serdecznie chciałbym podziękować Kacowi z bloga KacKiller za nominację. Ziomuś dzięki tobie, musiałem się nie mało natrudzić by napisać dość ciekawe odpowiedzi. Sądzę, że to się opłacało.
Liczę również na to, że wszystkich zaciekawią podane pozycje i każdy znajdzie coś dla siebie.


PERŁA - pozycja, którą kupiłem tanio, a okazała się całkiem niezła. 

Bardzo tanio, bo za jedynie 15 złoty kupiłem Komórkę, Kinga. Jest to pozycja, którą powiem szczerze szukałem dość długo po tym jak się dowiedziałem o czym ona jest. Miała ona mieć w pewnym sensie podobny motyw co The Walking Dead, co bardzo mnie skusiło. Po przeczytaniu tej książki mogę stwierdzić jedno... że jest rewelacyjna i zasługuję na uznanie chociażby z mojej strony.




TANIE WINO - pozycja, którą kupiłem tanio, a była tragiczna. 

Czy te książki były tanie? Szczerze mówiąc nie wiem, ale i tak są dla mnie jak tanie wino. Może to dlatego, że sam ich nie kupiłem, może dlatego ich nie doceniam, a może po prostu dlatego, że są słabe i wychodzą jak telenowela. Co roku kolejny tom, to powoli zaczyna  robić się nudne. Jak się komuś to podoba to super. Po tym jak dwa raz pod rząd dostałem to na gwiazdkę, bardzo dziękuję, nie zamierzam już nigdy wrócić do tej serii, a moja nastawienie zostanie do nich takie jaki jest. Nie oczekujcie więc na moim blogu ciepłego przywitania żadnego tomu z tej serii. Możliwe, że pan Maleszka serio się starał, ale na moje oko wyszło mu to kiepsko.






 PIWO KRAFTOWEświetny komiks, niszowy, który nie każdy doceni. 

Osoby, które nie czytają komiksów raczej tej pozycji nie docenią, bo znając szczęście na nią trafią. Jest to komiks dość ważny dla wydawnictwa Marvela ponieważ opowiada o losach bohaterów w dość nietypowy sposób. Cała akcja toczy się wokół jednej postaci, a mianowicie fotoreportera. Przez lata swojej pracy spotyka wielu bohaterów i poznaję ich historiE. To jest chyba najlepszy komiks na start. Twórcy tego tytuły naprawdę się przyłożyli. Dzięki niemu strasznie polubiłem kreskę Rossa.




 CZYSTA - komiks, po którym miałem kaca. 

Nie wiem czy jest to takie same uczucie po piciu, ale kaca miałem chyba po Strażnikach Alana Moore. Była to dość spora lektura, po której mnie trochę nosiło. Sporo rzeczy mnie wtedy też zbulwersowało jak na przykład  śmierć głównego bohatera i moralne decyzje innych postaci. Oj, nie był to łatwy komiks, a po nim bolała trochę głowa.




 LIKIER KOKOSOWY - przyjemna, choć nieco egzotyczna książka.

 I tu mamy problem Houston, bo nic nie przychodzi mi do głowy. Nie kojarzę żadnych egzotycznych pozycji jakie czytałem. Możliwe jednak, że Planet Małp może się dostosować. Jest to książka Pierra Boulle opowiadająca o losach człowieka na ziemi, gdzie władzę przejęły małpiszony. Robi się ciekawie, co nie? A będzie jeszcze lepiej.





 KAMIKADZE - komiks, który czyta się szybko. 

Szybko to ja jedynie czytam komiksy, które bardzo lubię. Mimo, że The Walking Dead ma bardzo rozbudowaną fabułę i strasznie dużo jest w niej tekstów, to zawsze gdy sięgnę po jakikolwiek tom z tej serii, to godzinka, maksymalnie dwie i komiks mam już za sobą. Jestem strasznym fanem zombie, co raczej część osób wie.





CHLANIE NA POSIADÓWCE - komiks, o którym lubię rozmawiać. 

 Lubię rozmawiać o wszystkim, ale teraz to za bardzo nie mam z kim rozmawiać o komiksach. Gdybym chciał dyskutować to jedynie o Y the last Man...
Jest to jedna z wizji świata, która z jednej strony jest strasznie ciekawa, a z drugiej przygnębiająca. Fajnie jest być otoczonym przez kobiety, ale to trochę smutne jak nie ma z kim pogadać o męskich sprawach. Możliwe, że tylko ja tak myślę. Co do komiksu, mogę powiedzieć jedynie, że ta historia robi na mnie duże wrażenie i mógłbym o niej rozmawiać godzinami, no chyba, że zmienię temat na The Walking Dead, albo Baśnie.




CHUJOWA IMPREZA - książka, której nie skończyłem czytać.

Wielu ta wiadomość może zaboleć, ale nie skończyłem niestety Władcy Pierścieni.Mimo, że powieść J.R.R Tolkiena jest bardzo ciekawa, po przez te wszystkie opisy nie mogłem się skupić na samej fabule. W sumie dotarłem do początku trzeciego tomu i na tym skończyłem swoją przygodę z tą właśnie książką. Jeżeli będę miał wolny czas i silną wolę, to chętnie wpadnę jeszcze raz na imprezkę do Śródziemia, ale czy dokończę wtedy tą książkę... nie wiem.



 ŻUBR - bestseller, który mi się nie podobał.

Nigdy nie czytałem Harr'ego Pottera, ale widziałem filmy o nim i za bardzo nie przypadły mi do gustu, mimo że na swój sposób były ciekawe. Jeżeli nazbieram chęci, to z wielką radością zabiorę się za tą serię. Jest o niej teraz dość głośno, więc chyba warto. Właściwie to zawsze było o niej głośno.




 WHISKY - książkowy klasyk, którym powinno się delektować.

Książkę Orwella, która na swoim koncie ma już kilka lat spokojnie można uznać za mocarny klasyk. Historia w niej zawarta opowiada o tym co może wydawać się nam strasznie nie możliwe. Głównymi bohaterami nie są przecież ludzie, a fabuła rozgrywa się wokół zwierząt, gdzie jedni są równi, a drudzy równiejsi. Folwark zwierzęcy to tytuł, którym powinno się delektować.



 GRZANE WINO - tytuł idealny na chłodne wieczory.

Gdy jest zimno, fajnie sobie przeczytać Wiedźmina, czy to komiks czy to książkę o graniu w grę nie wspomnę. Wiedźmiński cykl to jest prawdziwy słowiański duch i rozgrzeję każdego fana dobrej fantastyki i naszej rodzimej kultury .


SOMERSBY - tytuł idealny na lato.

Tu miałby problem, dlatego też polecę chyba Kenobiego.
Nie będę się rozpisywał o tej książce, bo ma u mnie na blogu ma już swoją recenzje.








 NAJDROŻSZA FLASZKA W BARKU - pozycja , którą mam, słyszałem, że jest świetna, ale jeszcze jej nie przeczytałem.

Nie mam takich komiksów. Wszystkie tytuły jakie kupuję, czytam max dzień po zakupie, nawet jeżeli dzień później mam jakieś testy w szkole. Mogę podać natomiast książki. Najdroższym eksponatem i najlepszym, tak bynajmniej słyszałem jest Conan Barbarzyńca. Jest to zbiór pierwszych opowiadań Howarda dotyczących tej postaci. Jak skończę parę innych książek, to ta pozycja będzie już na mnie czekała. 



MODŻAJTO - komiks dobry dla dziewczyn 

 Nie wiem. Nic nie przychodzi mi do głowy. Ale skoro już muszę, to mogę podać serię Baśnie . Sam czytam ten komiks i jak facet zauważyłem tam wiele motywów, które mogłyby się spodobać kobietom. Jest tam przede wszystkim dużo miłości, są romanse, a na to że nie brakuję tam brutalnych scen, można przymknąć oko...



 TATRA - najgorszy komiks mojego życia. 

Irytuję mnie Marvel Zombies II i przez to uważam go za najgorszy komiks jaki kiedykolwiek przeczytałem. Fabuła w nim zawarta zamiast skupiać się na zombiakach, opowiada o tym, jacy to oni są dobrzy i lubią pomagać. Halo? My tu mówimy o żywych trupach, prawda? Tak jak tom pierwszy bardzo lubię, tak tomu drugiego nienawidzę. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że za scenariusz odpowiada Robert Kirkman...cienko



PIĘĆDZIESIĄTKA CZYSTEJ Z SOKIEM GREJPFRUTOWYM - najlepszy komiks jaki czytałem. 


Mam taki jeden komiks z gatunku post apo pod tytułem  Old Man Logan. Przeczytałem go kilka razy i zawsze gdy po niego sięgam, wkręcam się na maxa.
Historie w nim zawartą można porównać do słynnej Drogi. Rosomak  wraz ze swoim kompanem, nie widomym łucznikiem przemierza USA. Jakby tego było mało, po drodze staczają pojedynki z wieloma złoczyńcami. Co by tu jeszcze dodać... może to że strasznie polecam




Bardzo wam dziękuję za to, że dotrwaliście do końca. Jeżeli jesteście ciekaw kogo nominowałem to już podaję listę.
Piotr z As Kier pisze , liczę na to, że przyjdą mu jakieś tytuły do głowy.
Wiktor z kanału KFK Studio, bo jestem ciekaw jak sobie z tym poradzi.
Karol z Kiroku czyta, ponieważ wyraził chęć na uczestniczenie w tagu.
Natalia z Książki widziane oczami Natalii , ponieważ również chciała spróbować.
Oraz Ola z Ciekawych cytatów o książkach 
Jeżeli ktoś z was też jest chętny...to niech zabiera się za pisanie.

Popularne posty z tego bloga

Kaznodzieja: Zdarzyło się w Teksasie

Zombie SS (seria)

Początek końca#1