Planeta Małp

Zastanawia was czasami co by się stało gdyby odwróciły się role?
Gdyby ziemią nie rządził człowiek, a ktoś inny... Ten temat był poruszany już wiele razy. Przeze mnie jeszcze nie był, ale teraz to lekko się zmieni.
Pewnie wielu z was słyszało o znakomitej trylogii Planety Małp. Jest to naprawdę rewelacyjna seria, ale czy wiedzieliście, że powstała ona na podstawie książki stworzonej w latach -60. Ja dowiedziałem się o tego dość nie dawno, bo jakoś nie śpieszyło mi się żeby szukać informacji na temat tego filmu.
Tak więc zanim przejdziemy do recenzji zadajmy sobie pytanie: Jak wyglądało by nasze życie, gdyby ziemią rządziły małpy?



Tytuł: Planeta Małp 
Autor: Pierre Boulle 
Wydawnictwo: Amber


Autor książki, Pierre Boulle napisał wszystko bardzo interesująco. Opisał wiele rzeczy, które po prostu zaskakują i czasami nawet denerwują czytelnika. Nigdy wcześniej nie czytałem nic od tego człowieka, teraz nieco żałuję. Bo gdybym nieco wcześniej na trafił na jego Planeta Małp, mój światopogląd byłby lekko inny. Może nie wiele to zmienia, ale dla mnie to zawsze coś.

Nie będę opisywał szczegółowo scen, które odbywały się w klatkach w ciągu następnych tygodni. Tak jak przypuszczałem, małpy postanowiły zbadać miłosne obyczaje ludzi. Stosowały swoją zwykłą metodę obserwacji, notując najdrobniejsze spostrzeżenia, prowokując zbliżenia, posługując się nie kiedy dzidami, gdy trzeba było przywoływać do porządku opornego osobnika. 

 Akcja książki rozpoczyna się podczas wędrówki kosmicznej, bogatej pary spędzająca właśnie wakacje. Na swojej trasie znajduję butelkę z historię pewnego mężczyzny. Tym człowiek był Ulisses Merou. Opowieść rozpoczyna od tego, że został zaproszony przez profesora Antella do dwuletniej podróży w kierunku Betalgazy(planety podobnej do słońca). Po trafieniu na galaktykę tego olbrzyma odnaleźli planetę z podobnymi warunkami co ziemia. Nazywała się Sorror. Po spotkaniu pierwszych mieszkańców nasi bohaterowie byli całkowicie zdziwieni. Cieszyli się, że spotykają podobnych do siebie-ludzi. Zdziwieni jednak byli tym, że tamci biegali nago i zachowywali się jak dzikusy.
Ale to nie wszystkie zaskoczenia, nie długo później pojawiły się Goryle, które rozpoczęły swoje polowania na te istoty. Czy bohaterom uda się uciec z tej planety, skoro ktoś rozwalił ich kapsułę którą przylecieli, a statek jest daleko od nich ? Tego musicie dowiedzieć się już sami...bo nie lubię zbytnio rzucać spoilerami, no chyba, że ktoś prosi.

 Głównym bohaterem książki jest Ulisses Merou. Po trafieniu na tajemniczą planetę próbuję od nowa zbudować swoją reputację. Od nowa uczy się języka i manier. Musi spowodować, żeby osoby które się nim zajmujące zaufały mu i dały wolną rękę. Mężczyzna ten jest przyjacielski i oddany. Po zaginięciu Profesora nie mógł sobie darować, że go porzucił. Wierzył, że jeszcze kiedyś go zobaczy. Po tym jak spotkał szympansicę Zirę, na jego drodze pojawiło się lekkie światło nadziei.

Zira zabierała mnie dość często na spacery po parku. Czasem spotykaliśmy tam Corneliusa i wspólnie przygotowywaliśmy przemówienie, które miałem wygłosić na kongresie. Termin zbliżał się i stawałem się dość nerwowy. Zira zapewniała, że wszystko będzie dobrze. Cornelius niecierpliwie oczekiwał dnia, który miał mi przynieść powszechne uznanie i wolność, a jemu możliwość badania mnie... 

 Lekko ponad 200 stronicowa książka jest napisana bardzo przejrzystym językiem. Jest to tytuł na raptem dwa wieczory. Powieść ta należy do gatunku Sc-Fiction, a wręcz do klasyki tego gatunku. Polecam ją wszystkim którzy lubią mocne i dobre wariacje na temat apokalipsy. No bo, kto by obstawiał na to, że władzę nad planetą może przejąć małpa. Wydanie, które ja posiadam na okładce ma kadr z filmu na podstawie książki z 2001. Już niedługo mam zamiar przypomnieć sobie całą tą małpią trylogię oraz obejrzeć pozostałe filmy. Wiem również, że jest jakiś komiks, więc będę miał co robić...

Tak właśnie prezentuję się nasze mądre małpiszony w jednej z ekranizacji.
Kto by obstawiał, że małpa zmałpuję człowieka.


Powiadam wam, to był najprawdziwszy goryl! Z kołnierzyka koszuli wyłaniała się wstrętna, jajowato zakończona głowa o rozpłaszczonym nosie i wydatnych szczękach, pokryta czarną sierścią. Stał przede mną, lekko pochylony w pozycji myśliwego na stanowisku, ściskając strzeblę w długich rękach. Znajdował się na wprost mnie, po drugiej stronie szerokiej przecinki wyrąbanej w lesie, prostopadłej do kierunku posuwania się nagonki.  

Plusy
-Ciekawa fabuła
-Odwrócenie ról
-Ciekawe adaptacje filmowe

Minusy
-Brak kontynuacji

Jeżeli minusy was nie zniechęcaj, a plusy zachęcają to zapraszam serdecznie do lektury tej wspaniałej powieści sc-fiction.
Ocena: 8/10

Popularne posty z tego bloga

Kaznodzieja: Zdarzyło się w Teksasie

Zombie SS (seria)

Początek końca#1