Książkowy Piątek: Lordowie Sithów

Na początek powinienem dać słynny tekst z Gwiezdnych Wojen tzn ,,Dawno, dawno temu w odległej galaktyce...”, a potem dopiero przejść do recenzji. Skoro już wiecie co chciałem zrobić, powiedzmy sobie co nieco o świecie Star Wars. Istnieję on już od ponad 40 lat, w tym okresie wyszło bardzo wiele książek. Niestety nie wszystkie  zaliczają się do Nowego Kanonu, co oznacza, że nie będzie ich kontynuacji. Na szczęście ta o której piszę teraz do nich nie należy,   wątek w tej powieści można uznać za zamknięty, ale po kolei...


Tytuł: Lordowie Sitchów
Autor: Paul S. Kemp
Wydawnictwo: Uroboros

Paul S Kemp jest autorem wielu bestsellerów z listy New York Timesa. W jego dorobku twórczym możemy znaleźć zarówno powieści (Na rozdrożu czasu, The Old Republic) jak i opowiadania. Tak samo jak każdy autor tak i ten ma swój specyficzny styl, jednym to się może spodobać, drugim nie za bardzo. Zostawiając jednak na chwilę jego dorobek twórczy, mogę powiedzieć że autor prywatnie mieszka z żoną, dziećmi i dwoma kotami, oprócz tego jest graczem Dungeon Dragon.

-Wiedzą, że tu jesteśmy-powiedziała-Pośpieszcie się, guzdrały!-krzyknęła do Faylin i Crosta.
-Już, tuż-odrzekł Faylin.
Isval otworzyła górną pokrywę palety, wyciągnęła sztywniejące już ciało Grolta i rzuciła je na podłogę. Wyjęła jago komlink i zmiażdżyła obcasem buta.
-Mam dla ciebie jeszcze jedno zadanie, Grolt-powiedziała.
-Co robisz?-zapytał Eshgo
-Będziemy potrzebowali miejsca-wyjaśniła.- Rozmieśćmy ładunki.

Akcja powieści rozpoczyna się niedługo po wydarzaniach mających miejsce w Zemście Sitchów. Darth Sidius wcześniej spinający się po drabinie społecznej znany jako Palpatine, znalazł sobie łatwo dającego się manipulować  ucznia. Mowa tu oczywiście o Anakinie, początkowej nadziei galaktyki. Po tym jak przeszedł na ciemną stronę i stoczył pojedynek z początkowo silniejszym od siebie Obi Wan Kenobim (Te scena zawsze mnie wzrusza, zawsze gdy ją widzę z oczów płyną mi łzy. Tak trudno jest mi się z tym pogodzić. Ostanie słowo Kenobiego do spaczonego już ucznia zawsze mnie poruszają, a mówił wtedy ,,Miałeś nas ocalić”) Po tym starciu, młody sith o mało nie stracił życia, na szczęście z pomocą przyszedł mu jego nowy mistrz. Z czasem ta dwójka stała się nie rozłączonymi kompanami. Vader jednak nie wiedział, że cały czas jest manipulowany. Po powstaniu Ruchu Oporu na planecie Ryloth pod dowództwem Chama Syndulli, idealistycznego wojownika o pokój i Isval, byłej niewolnicy, poszukującej zemsty, rozpoczyna się cała fabuła książki. Główni antagoniście postanawiają poskromić tą iskrę nadziei...




-On mi nie ufa- rzekł Belkor do Ophima.
Spróbował wywołać Chama przez zakodowany komunikator, ale Twi'lek nie odpowiedział.
Belkor walnął komunikatorem w dłoń i wrzasnął:
-Odbierz!Odbierz!Odbierz

Sądzę iż o Darth Sidiousie i Lordzie Vaderze nie muszę już nic więcej pisać. Oprócz tej dwójki dość ważną rolę w książce odgrywają również dowódcy ruchu oporu. Cham Syndulla przed wydarzeniami z powieści był politykiem. Przed pojawieniem się Lorda Vadera, jego rodzima planeta żyła raz dobrze, a raz nieco gorzej. Jako taktyk, nasz bohater jest bardzo zdolny. Drugą dość ważną postacią w tej historii jest natomiast Isval, to właśnie w tej książce zaliczyła swój debiut więc niestety za dużo nie mogę wam o niej napisać...(bo za dużo o niej nie ma)

-Przestrzeń wolna do startu-oznajmił oficer na mostku.
-Lordzie Vader- powiedział Luitt prze prywatny kanał.-Osłony pracują w szesnastu procentach mocy.
-Zrozumiałem, kapitanie-odrzekł Vader.
Uruchomił silniki jonowe i jego myśliwiec pomknął z przyśpieszeniem w otwartą próżnię.

Polskie wydanie książki, które udało mi się przeczytać jest bardzo ładnie wydane. Dowodem tego może być ciekawie rozbudowana okładka, dodająca realizmu książce, posiadająca głównych antagonistów tej powieści, którym bardzo dobrze kibicuję się podczas lektury. Czcionka jaką możemy znaleźć w tekście należy do tych średnich, powiedziałbym dużych, ale takie zwykle kojarzą mi się z książeczkami dla dzieci, a te wydają się nieco mniejsze.

Podsumowując

Plusy:
-Książka jest ciekawie wydana i ładnie prezentuję się na półce
-Ciekawi bohaterowie
-Interesująca fabuła

Minusy:
-Brak Jedi
-Od początku oczywisty zwrot akcji, zero zaskoczeń

Jeżeli minusy was nie zniechęcają, a plusy zachęcają to koniecznie sięgnijcie po tą pozycję.



Ocena: 7/10

Popularne posty z tego bloga

Kaznodzieja: Zdarzyło się w Teksasie

Zombie SS (seria)

Dead Rising 3