Książkowy Piątek: Doktor Styks

Oglądałem kiedyś dość ciekawy film, gdzie główny bohater potrafił wczytywać postacie do świata rzeczywistego za sprawą swych ust (Dla nie posiadających informacji jaką nazwę posiada ta produkcja, już tłumaczę. Nazwa tego filmu to oczywiście Atramentowe Serce - Polecam). Zastanówmy się jednak jakby to wszystko wyglądało, gdyby bohaterowie wkraczali do naszego świata zaraz po swoich narodzinach w powieści, czy w słuchowisku jak w tym wypadku. Tak więc teraz nastała pora, by odpowiedzieć sobie na to pytanie...



Tytuł: Doktor Styks 
Autor: Marcin Wolski 
Wydawnictwo: ZYSK I S-KA

Autorem tej powieści jest obecny dyrektor TVP2 - Marcin Wolski. Jako, że ja dość często nie oglądam telewizji, nie jestem z tym wszystkim na bieżąco. Wiem jednak, że tą posadę przejął w 2016 roku. Wracając jednak do jego strony artystycznej, mówi się, że gdyby Neil Geiman urodził się w Polsce, to nazywałby się właśnie Marcin Wolski. Mając taką myśl przewodnią, postanowiłem sprawdzić jedną z jego powieści. Trudno jednak mi ją porównać do znakomitych dzieł tego Anglika. Jako, że bardzo lubię Magiczny Pył(ten książkowy i filmowy, chociaż film zaczyna się od połowy książki), nie potwierdzę tego zdania, że nasz rodak jest polskim odpowiednikiem tego pisarza. Jakbym miał wytypować kogoś kto bardziej pasuję do tej roli, byłoby trudno, ale na szczęście nie zamierzam tego robić.

 „Gwidon poczuł przyśpieszone bicie serca. Obejrzał dokładnie maszynę pisarza, kręcąc wałkiem natrafił na urwany róg jakiejś kartki, tak jakby ktoś gwałtownym ruchem wyrwał stronę z maszyny. Sprawa wyglądała coraz ciekawiej. Wziął lupę i przyjrzał się taśmie. Niesamowite, była świeża jak dziewica przywieziona z haremu. Nikt jeszcze na niej nie pisał!”

 Akcja utworu rozgrywa się zaraz po tajemniczej śmierci redaktora radia, Pana Abramczyka. Młody radiowiec odziedzicza po swoim starszym koledze mieszkanie i słuchowisko, które cieszyło się wielką popularnością. Po przeprowadzce do mieszkania Gwidon, poznaję młodą kobietę imieniem Agnieszka. Niedługo później coś między nimi zaczyna iskrzyć, gdy nagle dziewczyna znika. Nie mija dużo czasu, a na światło dzienne zaczynają wychodzić dowody tłumaczące dość dziwne rzeczy. Czy główny bohater historii radiowej mógł ożyć? Jak sobie z tym poradzi Gwidon? Tego musicie dowiedzieć się już sami.

 „-Doskonale wiemy, doktorze Styks. 
 Igor otarł krew jakimś ręcznikiem i podszedł do sparaliżowanego Glotza. Z jego kieszeni wyciągnął służbową garotę która służyła do podduszania więźniów. Stykowski chciał uciekać, ale Sandor unieruchomił go wzrokiem, a Igor narzucił mu pętlę. Irena przeczytała do końca sentencje wyroku. Styks płakał wołając tylko: ,,Nie, nie! Jezu!”.

 Głównym bohaterem tej Polskiej powieści, jak już się pewnie domyślacie jest Gwidon. Po śmierci swojej matki został przygarnięty przez Abramczyka do radiostacji. To właśnie wtedy rozpoczęła się jego przygoda z radiem. Drugą dość ważną postacią jest natomiast tajemnicza Agnieszka. Od pierwszego pojawienia się jej w stacji, młody chłopak jest nią zainteresowany. Zdawało się, że tylko on ją widzi. Jak było naprawdę, nikt nie mógł tego stwierdzić.

 „-A ta dziewczyna? - przerwał Gwidon - Ile mogła mieć lat, kiedy wydarzyła się ta tragedia? 
-Ze dwadzieścia-powiedział staruszek 
-Jakie dwadzieścia?! - obruszyła się jego żona - Ukończyła szkoły i od paru lat pracowała. Miała wtedy dwadzieścia siedem, dokładnie tyle co ja. Wiem, bo smaliłeś do tej Adeli cholewki.” 

 Polskie wydanie książki, które obecnie posiadam ma nawet dość ciekawą okładkę. Wiem, że po tym się nie powinno oceniać, ale ja już jestem po lekturze Doktora Styksa, więc sobie pozwolę. Na pierwszy rzut oko widzimy na okładce Pałac Kultury i Nauki w okresie międzywojennym i prawie że teraźniejszym. Styl w jakim jest napisana książka można uznać za dość luźny, co pozwala przeczytać tą powieść, raptem w dwa, trzy wieczory. A jak ktoś chcę może i szybciej. Zanim skończę tą recenzję chciałbym jeszcze dodać, że ta książka nie jest przeznaczona dla nieletnich. Jest to raczej literatura dla dorosłych... 

PODSUMOWANIE
Plusy:
-Ciekawa fabuła
-Dobrze zarysowany główny bohater
-Wątek podróży w czasie
-Ciekawie zarysowany wątek miłosny
 Minusy: -Liczyłem na mocniejsze fantasy
-Brak większej roli Doktora Styksa

7/10

Popularne posty z tego bloga

Kaznodzieja: Zdarzyło się w Teksasie

Zombie SS (seria)

Początek końca#1