The Walking Dead Tom 1


Cześć przed nami kolejny piątek, a ja właśnie niedawno przeczytałem sobie w końcu po polsku The Walking Dead. Dlatego też w dzisiejszym artykule chciałbym wam co nieco napisać na temat tego zawalistego tytułu. Tak więc zaczynajmy…

Czyje to?

The Walking Dead napisał znakomity Robert Kirkman (Aplause
dla niego) możemy go znać chociażby z Marvel Zombies.
Stroną graficzną w tym komiksie zajął się  Tony Moore, który według scenarzysty bardzo dobrze się spisał, szczerze mówiąc według mnie też, ponieważ kreska jest wyraźna i bardzo dobrze wygląda nawet bez koloru...tak TWD jest czarno białe.
O czym to?

Fabuła Żywych Trupów opowiada o szeryfie, który trafia w stan śpiączki, po czym budzi się w świecie pełnym zombie. Akcja komiksu jest dość ciągła i dla mnie jako wielkiego fana wszelkiej twórczości o zombie nie mogłem oderwać się od tego tytułu. Scenariusz Kirkmana jest strasznie mocny…i jak to sam twórca powiedział:  próbował napisać poważną serię i dobrze, A wracając teraz do fabuły, jest genialna. Szkoda tylko że w samym tylko pierwszym tomie ginie aż trzech bohaterów, czy głównych nie wiem, ale na pewno dość ciekawych, a może i fajnych.

Czy warto?

Moim zdaniem tak, ale to zależy czy nie przeszkadza ci brak kolorów,
oraz czy nie boisz się horrorów? Jeżeli wszystko jest okej, to spokojnie możesz zabierać się za tą serię.
Postacie są dość czytelne, przez całą serię oczywiście powoli się zmieniają.

Jeżeli nie masz magicznego wieku i chcesz sobie spaczyć postrzegania ludzi, nie czytaj tego…Joke
Nie potrafię znaleźć tu minusów ponieważ za bardzo lubię ten komiks. Tu nawet brak kolorów mi nie przeszkadza, bo według mnie  ten tytuł jest zawalisty , któremu spokojnie mogę dać ocenę

10/10

Sorry, jeżeli ktoś się ze mną nie zgadza, ale uwielbiam tą serię i dla mnie nie ma minusów

Popularne posty z tego bloga

Kaznodzieja: Zdarzyło się w Teksasie

Zombie SS (seria)

Początek końca#1